Trwa kampania firmy odzieżowej, na plakatach grzeczna dziewczynka lub grzeczny chłopczyk z różańcem, rzecznik prasowy bardzo starannie dobierając słów opowiada, jak to firma chce przyłączyć się do promowania czystości przedmałżeńskiej. Same hasła używane w kampanii sugerują jednak coś zupełnie odwrotnego. Wiadomo, chronimy się przed ewentualnymi protestami, a równocześnie zapewniamy sobie jak największy rozgłos, i to bez przeznaczania na to zbyt dużego budżetu. Niestety, różne organizacje religijne już dały się podpuścić, nawet forum Frondy (które ostatnio podczytuję) nawołuje do słania pism.
A może wystarczyłoby po prostu nie reagować. Pozwolić, by kampania pozostała niezauważona. Kolejnej nikt nie zrobi - właśnie dlatego, że nie będzie cieszyć się spodziewanym rozgłosem.
…
6 godz. temu


0 komentarze:
Prześlij komentarz