sobota, 30 maja 2009

Jeśli masz jakiś problem, opowiedz o nim innym

Pozostawiona sama sobie, wszystko widzę w krzywym zwierciadle. Zachowania innych ludzi, które mi się nie podobają, urastają do rangi nierozwiązywalnych problemów o niewyobrażalnych rozmiarach. Recesja wydaje się tak straszna i głęboka, jak nigdy dotąd i na pewno będzie tylko gorzej. I właśnie po to jest potrzebna szczera, głęboka rozmowa z przyjaciółmi, aby zobaczyć, że wszyscy boimy się tego samego, a zobiektywizowane problemy okazują się do przejścia, do rozwiązania. Potrzebujemy innych ludzi. Błędem jest ograniczanie kontaktów i zamykanie się w swoich lękach oraz niechęć do przyznawania się do własnej słabości czy braku kompetencji w jakimś zakresie. Jeśli masz jakiś problem, opowiedz o nim innym, powtarza mój Tato, zawsze znajdzie się ktoś, kto ci doradzi, pomoże, potowarzyszy - i nie bój się tego przyjąć.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

:))) Taty należy słuchać:)

Kryzys bywa ozdrowieńczy, tylko zamiast porażki, trzeba szukać w nim szans. Może tego, na co w "normalnych" warunkach nie byłoby nas stać.
No i odsłania też miękkie podbrzusze, czyli daje wskazówki, gdzie trzeba się wzmocnić, bez szukania wykrętów:)

Ci ludzie, którzy tak potrafią denerwować... - może oni też boją się kryzysu, trudnych sytuacji i w ten sposób to okazują?

Wczoraj na kazaniu padły słowa "nie jesteśmy po to, aby unikać zła, ale po to, by czynić dobro, nawet jeśli jest malutkie...".

Pzdr.

Zbyszek pisze...

Coś jest w tych słowach...krąg zaufanych znajomych i wszystkie problemy rozwiązane. Pozdrawiam.

andalo pisze...

@Anonimowy
No więc szukamy. Tylko momentami trudne to jest. Ja się czuję dwa razy bardziej niepewnie (kwestia obecnych zobowiązań).
To denerwowanie - chyba na tej zasadzie właśnie działa. W każdym razie szykuje się poważna rozmowa na ten temat, co mi zresztą ostatnio doradzono :)

andalo pisze...

@Zbyszek
To prawda. Ważne, by ich mieć, by szukać wsparcia, ale też, by go udzielać.