Jak się okazało, moje ciągłe zmęczenie, niewyspanie, brak koncentracji i zawieszki, miały ściśle chemiczne źródło. Niby jeden mały pierwiastek. A taki ma wpływ. Biorę grzecznie leki, stosuję się do zaleceń lekarza w sprawie diety. Kilka popołudni przespałam jak kamień - sen po powrocie z pracy, wstanie na krótki moment, aby się znowu położyć spać, noc przespana jednym ciągiem. Po paru dniach czuję się znacznie lepiej, pomijając sobotni ból głowy wywołany zmianą pogody.
Życie towarzyskie z tego powodu prawie zamarło. We wtorek był u mnie Tomek - posiedzieliśmy, pogadaliśmy głównie o sprawach zawodowych (ale też popodziwiałam Tomkowego ajfona), objedliśmy się lodami. W niedzielę pozdrowienia od drugiego Tomka, z Bieszczad (komu dobrze). Wieczorkiem piwo z Benkiem i MS - wesołe towarzystwo zwinęło się do domów dopiero po 23.00. Poza tym pewien brązowooki pan mi się ostatnio dość uważnie przygląda i stara się bywać w tym samym miejscu o tej samej porze, co ja. Jednak, jak mawia w-n, "dopóki facet nie będzie leżał na wycieraczce z bukietem róż w zębach" (czyli: facet, któremu naprawdę zależy, zawsze znajdzie sposób), nie ma sensu bliżej się tym interesować. Trzeba jednak przyznać, że takie spojrzenia miłe są, oj miłe :)
Doktorat też pisze się wolniej. Miałam oddać trzeci rozdział w połowie czerwca, ale zrobię to miesiąc później, brakuje mi jeszcze 1/4. A do tego co chwila znajduję coś nowego i ciągle dopisuję, przerabiam i uzupełniam. Motywuje mnie to, że jak oddam ten rozdział, to już będzie z górki - dwa ostatnie będą zdecydowanie najłatwiejsze do napisania. I dobrze, bo z rozprawy zrobiła się już kłoda, która leży na drodze i przeszkadza iść dalej albo zajmować się czymkolwiek innym.
Przeczytałam ostatnio też parę ciekawych książek, ale na ich temat napiszę osobną notkę.
…
6 godz. temu


2 komentarze:
Senność? Tak mi się skojarzyło - można zaaplikować sobie kiwi:))) (m.in. żelazo, potas i kwas foliowy), nie dość, że smakowity, to jeszcze podobno przez puszek przypomina ptaka kiwi:)
a dzięki za sugestię - kiwi też bardzo lubię :)
Prześlij komentarz