piątek, 10 lipca 2009

Rozdział III gotowy, doktorantka przypomina zombie ;)

Doktorat pisałam. A dokładnie trzeci rozdział tegoż. Moja rozprawa osiągnęła w tym czasie 190 stron, a bibliografia ponad 220 pozycji. A jakich wyczynów wymagało pisanie. Wzięcia dwóch dni urlopu od Fabryki i skoncentrowania się tylko na pisaniu. Wieczorów spędzanych przed komputerem. Niepisania notek na bloga. Nieczytania książek. Nierobienia biżuterii. Niedyskutowania o śmierci Jacksona i niezastanawianiu się nad istotą globalizacji w kulturze. Niepolemizowania z niejakim Pospieszalskim, który może i intencje miał dobre, ale swoim ostatnim felietonem ośmieszył siebie, a przy okazji innych wierzących.

A teraz zamierzam sobie zrobić trochę laby :)

2 komentarze:

czarownica pisze...

Na Pospieszalskiego szkoda czasu, buc wyjatkowy.
Zrob sobie labe:)

eliasz pisze...

"takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą." (Mt 7,2)